Kopiowanie zabronione!

kacper.ogg

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Rozdział 51

Siedziałam okrakiem na kolanach Zayna. Rękoma obejmowałam jego szyje. Patrzyłam w jego brązowe oczy. Ta chwila była wyjątkowa, ale oczywiście jakaś sprawa musiała nam ją przerwać. Wpatrywałam się w niego wyczekująco. Nie wiedziałam czy mam się bać, czy może cieszyć. Obstawiałam pierwszą opcje. Miałam w głowie podejrzenia, w które nie chciałam, a raczej nie potrafiłam uwierzyć. Tu na pewno nie chodziło o Zayna.
- O co chodzi?- szatyn przyciągnął mnie bliżej siebie. Oboje nadal na siebie patrzyliśmy.
- Dlaczego jesteś w gazecie?- spytał surowym tonem. Zmarszczyłam czoło dokładnie mu się przyglądając.
- Jestem twoją dziewczyną, więc...
- Dlaczego jesteś w gazecie, całująca się z jakimś fagasem?- warknął. Znowu go okłamałam i zawiodłam.
- To nie tak, Zayn. Poznałam go przypadkiem i spotkaliśmy się kilka razy. Myślałam, że chodzi mu tylko o znajomość, ale się rozczarowałam. Ja...
- Wierzę ci.- zapewnił mnie, całując kącik moich ust.- Zbyt bardzo mnie kochasz, żeby zrobić coś takiego.- uśmiechnął się.- Nie powiem żebym był zadowolony widząc cię w tej gazecie. Na dodatek tytuł artykułu nie był zbyt fajny. ,,Dziewczyna Zayna Malika niestała w uczuciach?''- zacytował. Zmarszczyłam czoło.
- Jestem stała w uczuciach. Gorzej z tobą.- westchnęłam. Zayn zrobił zdziwiona minę.
- Ja?
- Cóż, miałeś narzeczoną, którą podobno bardzo kochałeś.- myśl o Maliku i Lily sprawiała, że się we mnie gotowało. Gdy tylko sobie wyobrażam jak ją całuje i mówi te wszystkie słodkie słówka, to aż odechciewa mi się wszystkiego.- Porzucona ciężarna narzeczona.- prychnęłam. Szatyn zrzucił mnie z siebie, przez co wylądowałam obok niego na łóżku. Chłopak nachylił się nade mną i szybko pocałował.
- Boże, Margaret, jaka ty jesteś o mnie zazdrosna.- wyszczerzył się i znowu mnie pocałował.- Szalenie zazdrosna. Każdej dziewczynie, która stanęłaby ci na drodze wydrapałabyś oczy.- zaczęłam się śmiać z jego komentarza.
- Hmm... jakoś twojej byłej narzeczonej tego nie zrobiłam. Szkoda, że nie podsunąłeś mi tego pomysłu wcześniej.- westchnęłam.- Teraz jest mi mało przydatny.- objęłam szyje chłopaka, bliżej go do siebie przyciągając.
- Tak sądzisz?- uniósł jedną brew. Skinęłam głową, uśmiechając się do niego uroczo.
- Przecież tylko mnie kochasz.- ponownie nasze usta się złączyły. Tym razem pocałunek był dłuższy i o wiele bardziej namiętny, niż poprzedni. Jedna ręka Zayna zaczęła pieścić moje nagie udo. Podstępny kupił mi sukienkę. Gdy jego wargi zbliżyły się do mojego ucha, przeszedł mnie przyjemny dreszcz emocji.
- Chciałbym zobaczyć jaką bieliznę wybrałaś.- wyszeptał przygryzając płatek mojego ucha, a później zjechał trochę niżej i zaczął zostawiać na mojej szyi swoje delikatne pocałunki. Wydałam z siebie westchnienie. Tylko Zayn potrafił sprawić, że czułam się jak w siódmym niebie. Niespodziewanie jednak nasza sielanka się skończyła. Ktoś zapukał do drzwi, a następnie bez pozwolenia wszedł do środka. Drzwi otwarły się szeroko, a w nich stanął James. Jego mina na nasz widok była mieszanka różnych uczuć. Coś pomiędzy zdezorientowaniem, wstydem i zmieszaniem.
- Um... sorry.- chłopak szybko się cofnął i zamknął za sobą drzwi.
- Puszczaj, Zayn.- chłopak z głośnym westchnieniem odsunął się na bok.
- Czy on kiedyś, choć raz, da mi powód dla którego powinienem go nie, nienawidzić?- spytał, wykrzywiając usta w grymas.
- James!- zawołałam otwierając drzwi. Dostrzegłam chłopaka na samym dole schodów, obrócił się w moją stronę i zrobił przepraszający wyraz twarzy.- Co jest?- spytałam, schodząc ze schodów. Gdy stanęłam obok niego, spojrzałam na chłopaka pytająco.
- Umm...- wyciągnął w moim kierunku rękę ze skrawkiem papieru.- Jesteś na pierwszej stronie.- powiedział ściszonym głosem.- Mówiłem ci do cholery żebyś się z nim nie spotykała, ale ty jak zwykle wiesz najlepiej.- warknął. Spojrzałam na kartkę.- Lepiej się módl żeby Zayn tego nie zobaczył.- westchnęłam.
- Czego mam nie zobaczyć?- usłyszałam głos Malika. Uniosłam do góry kawałek gazety i wskazałam na swoje zdjęcie z Conorem.
- On już wie, James.- skrzywiłam się, ale po chwili obdarowałam go szerokim uśmiechem. Liczyło się to, że przyszedł i powiedział mi coś, co pewnie w innych okolicznościach by mnie złamało.
- Wybacz, James, ale przerwałeś nam bardzo poważną rozmowę.- szatyn stanął za moimi plecami i obiema dłońmi objął moją talię, przyciągając do siebie.
- Idiota jak zwykle myśli tylko o jednym.- powiedział poirytowany James.- Czasami wydaje m...
- Lepiej nie mów czegoś, czego za chwile będziesz żałował.- Malik uśmiechnął się do niego sztucznie. Dzwonek do drzwi zadzwonił, a ja już byłam gotowa otworzyć.
- Już pójdę. To Chris.- James uniósł rękę i machnął nią na pożegnanie. Później obrócił się i wyszedł. Tak jak mówił James, przed drzwiami stał Chris. Od razu przez myśl przeszło mi wspomnienie jego miny, gdy zaproponowałam mu żeby zmienił mi fryzurę. Widać było, że naprawdę zna się na tym co robi i przede wszystkim to lubi.
- Zawsze musisz być dla niego niemiły?
- Tylko gdy jest to konieczne.- wyszczerzył się pokazując białe zęby.
- Czyli za każdym razem gdy się widzicie?- uniosłam brew.
- Czasami.- Zayn pocałował czubek mojego nosa, a później jego ręce mocniej mnie oplotły. Usłyszałam, że drzwi frontowe kolejny raz się otwierają. Ciężkie westchnienie Zayna chyba można było usłyszeć z chodnika przed domem.
- O Zayn!- zawołał wesoły głos mojej mamy. Tym razem i ja westchnęłam. Już miałam nadzieje, że spędzę z nim trochę czasu, ale widocznie nie jest nam to dane.- Josh nic nie mówił, że przyjechałeś.- zauważyła urażonym głosem. Josh wzruszył ramionami.
- Nie pytałaś.- cicho zachichotałam, widząc zrezygnowaną minę mojej rodzicielki.
- Josh ukrył to i przede mną.- mama ściągnęła płaszcz i powiesiła go na wieszaku. Kolejny raz drzwi się otwarły, ale tym razem do domu wszedł Alex i Lisa. Gdyby nie fakt, że Zayn mnie obejmował, pewnie bym ich wszystkich stąd wyrzuciła. Chciałam być z nim sama, a tym czasem zjawia się cała rodzinka. Przygryzłam wnętrze policzka. Wujek spojrzał na mnie i nie krył rozbawienia. Mama z Joshem zniknęli w kuchni.
- Nie miejcie do mnie pretensji.- zachichotał.- Zostaliśmy tu zaproszeni przez Carren. Nalegała żebyśmy przyszli na rodzinny obiad z powodu przyjazdu Zayna.- zmarszczyłam czoło.
- Przecież...- przewróciłam oczami i obrażona ruszyłam do kuchni. Niech nie myśli, że ujdzie jej to płazem. Jej malutkie kłamstewka doprowadzają mnie do szału. Skrzywiłam się na widok mamy przygotowującej jedzenie. Czy ona kiedyś pogodzi się z faktem, że jestem dorosła?- Podstępna małpa.- mama zachichotała, ale nie spojrzała w moim kierunku.

~~*~~

Przepraszam, że tak długo czekaliście, ale po prostu jakoś nie chce mi się ostatnio pisać. Mam nadzieje, że kolejny rozdział pojawi się już szybciej. :) Strasznie wam dziękuje za tak dużą liczbę wyświetleń i obserwatorów. :3 Jeśli ktoś jeszcze chce być informowany o nowych rozdziałach to zapraszam do zakładki ''informowani''. Mam nadzieje, że nie zanudzam was zbytnio opowiadaniem. xD Powoli i tak zbliżamy się do końca.
Gdybyście chcieli przeczytać inne moje opowiadanie. Nie jest to ff, ale wydaje mi się, że opowiadanie jest o wiele, wiele razy lepsze od tego, które pisze tu. xD Pod każdym moim postem podpisuje się ''Nika'' albo ''Adminka Nika''. W albumach ze zdjęciami znajdziecie wszystkie części, które zostały opublikowane. :P Obecnie pisze tam dwa opowiadania ''Szklana maska i mroczny on'' i ''Memory''. Zapraszam do czytania. :3
I zapraszam też na blogi koleżanek. :3

34 komentarze:

  1. Super !
    Co do jamesa... troche mnie irytuje bo tak sie wciska troche
    ale opowiadanie świetne jak zwykle
    Dziekuje za komentarze u mnie kochana x
    @LouisMyLoveH

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyżby pierwsza? XD
    Więc tak, rozdział genialny *-* Ale kurde "...zbliża się do końca...'' ?:( nie przeżyję bez niego hahhaha!
    Dziękuje za udostępnienie, bloga:* I życzę weny w dalszym pisaniu (pisz dużo bo w wakacje nie wytrzymam bez tego opowiadania a będe musiała hahah<3)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział! Szkoda, że James przerwał taką chwilę... Ale może w końcu znajdą jakiś czas dla siebie. :D
    Tylko nie kończ tego tak szybko, wciągnęłam się za bardzo. ;(
    Pozdro ♥
    * http://tak-wielu-slow-nie-wypowiadamy.blogspot.com/
    * http://nobodyneedus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to do końca?! zaczęłam czytać jakieś dwa dni temu a ty już o końcu, jestem załamana ;_;

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekny rozdzual
    ale czemu oni wszyscy im tak przeszkadzaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze bylabys tak mila i podalabys mi nazwy wszystkich twoich blogow :)

      Usuń
    2. Wszystkie moje blogi znajdziesz w zakładce po prawej stronie ''Twórczość i kontakt''

      Usuń
  6. Koniec?! no chyba żartujesz
    rozdział genialny kocham *-* czekam na nn @Mika69_1D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny rozdział. Ciekawe co wyniknie z tego spotkania. Pozdrawiam i życzę ci dużo weny :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Idealny rozdział. Rodzina Maggie skojarzyła mi się z moją. :D O, i dzięki za zaproszenie na mojego bloga. Pod następnym rozdziałem się odwdzięczę. :3
    Życzę weny!
    http://oczy-serca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Zajebiste! I błagam nie kończ tego ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. no pliss nie kończ tego jeszcze
    dojdż PRZYNAJMNIEJ do 100 rozdziału plissss
    możesz napisać więcej niż 100 ale napisz przynajmniej tyle
    pozdzrawiam i weny życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdziwiła mnie reakcja Zayna. Myślałam, że się wścieknie... Nevermind. Rodział i tak genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział cudowny ♥ . Już nie mogę doczekać się następnego ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny!! <3 czekam na next i weny życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  14. świetne , cudowne ,przepiękne , czekam na kolejny <3 !!! :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zawsze super!

    ~~Aga

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju <3 cudownie, haha tylko wspolczuje Maggs ze nie spedzi czasu sam na sam z Zaynem :3

    OdpowiedzUsuń
  17. PRZEPRASZAM, ŻE TAK DŁUGO MNIE NIE BYŁO ;** miałam multum rzeczy do załatwienia. Wszystkie moje zaległości chciałam nadrobić wczoraj, ale koleżanki i koledzy wyciągnęli mnie na dwór i wróciłam dopiero o 21.00 do domu, a potem jeszcze musiałam zrobić zadanie na jutro :/ Myślałam, że będę wcześniej, ale ten czas tak szybko mijał. Najpierw graliśmy w nożną, a potem weszliśmy do lasu, gdzie zastał nas deszcz i musieliśmy wracać polem, na którym były same chaszcze. Buty mam do wyrzucenia, a spodnie do prania. ;( Ale przynajmniej mamy co wspominać ;)
    To co do rozdziału:
    Cieszę się, że Zayn wrócił <333 I cieszę się, że nie jest zły na Maggie. Szkoda tylko, że James zepsuł tę piękną chwilę :(( Z drugiej strony Zayn nie powinien być taki zły na Jamesa. Przecież to przyjaciel Maggie. No i żal mi Maggie :( Biedna, jej chłopak i przyjaciel się nienawidzą :( Mam nadzieję, że pogodzą się jak najszybciej ;)
    Czekan na nexta XD
    I tak przy okazji: Mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach na moim blogu, w zakładce spam? Z góry dziękuję, a tu przesyłam link spamu:
    http://pomieszana-historia.blog.pl/spam/
    Ściskam ;*
    Maja

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialny rozdział! Jak najszybciej dodaj następny! Powodzenia! ;)
    Kola ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ma jak to zepsuć taką piękną chwilę xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Liczyłam na więcej!:( i tak rozdział świetny. xx

    OdpowiedzUsuń
  21. Weź no dodawaj częściej... Bo zajebiste!

    OdpowiedzUsuń
  22. zajebiste księżniczko jak zykle!!!!!!!! Wiesz że jesteś najlepsza?? Czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedy next? :)
    + nie przejmuj sie jak bd malo komentarzy ... ludzie poczuli wakacje xd

    OdpowiedzUsuń
  24. Geniusz z Cb <3
    ~D.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy mi się wydaje, czy od kilku rozdziałów James się buja w Maggs?
    xD Świetni rozdział, czekam na next i nie kończ go zbyt wcześnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. KOCHAM!!!<3<3<3 Czekam na nexta:-D

    OdpowiedzUsuń