Kopiowanie zabronione!

kacper.ogg

piątek, 28 marca 2014

Rozdział 42

Ostatnie dni, spędziliśmy z Zayn'em tak jak wcześniej, na randkach. Świetnie się razem bawiliśmy. Niestety, musiało się to w końcu skończyć. Dzisiaj One Direction wyjeżdżało w trasę. Zaczęłam nazywać to próbą wytrwałości związku z Zayn'em. Mocno przytuliłam szatyna, który stał naprzeciwko mnie.
- Boże, ja już za tobą tęsknie.- jęknęłam.
- Ja za tobą też, księżniczko.- pocałował mój policzek, a ręką pogładził moje plecy.- Muszę iść. Czekają na mnie.- Malik odarł swoje czoło o moje. Oboje wpatrywaliśmy się sobie w oczy.- Czekaj na mnie, Maggs.- szepnął.
- Zawsze.- uśmiechnęłam się i go pocałowałam. To było ostateczne pożegnanie. Szatyn musiał już wsiąść do samochodu, a ja go zatrzymywałam.- Przypomnij sobie o mnie, gdy będą obok ciebie jakieś piękne dziewczyny, albo fanki.- zachichotałam, ale tak naprawdę chciało mi się płakać.
- Może nie zapomnę.- droczył się.- Naprawdę muszę już iść.- pogłaskał mój policzek i odszedł na odległość kilku metrów. Gdy dotarł do auta, obrócił się i do mnie wrócił. Pocałował mnie jeszcze raz, co spowodowało jeszcze większy ból w sercu.- Kocham cię.- szepnął i dopiero teraz odszedł, wsiadł do auta i odjechał. Ciężko westchnęłam. Okropny miesiąc czas zacząć.

Usiadłam na krześle naprzeciwko mamy. Chyba czas poważnie porozmawiać. Chciałam tego uniknąć, ale przecież nie mogłam.
Mama patrzyła na mnie i zastanawiała się jak zacząć rozmowę. W końcu to ja przejęłam inicjatywę.
- Mamo, bo ja przepraszam.- jęknęłam.- Mogłam od razu ci o wszystkim powiedzieć, że Zayn mi się podoba.
- Stało się i już.- ciężko westchnęła.- Nadal nie popieram waszego związku, ale... to wasza sprawa. Zależy mi tylko na tym, żeby nasza rodzina przez to się nie rozpadła. Nie chce, żeby to wywołało konflikt pomiędzy mną, a Josh'em. Właściwie to już to się stało. Rozumiesz mnie, Margaret?
- Tak. Uwierz, że sama tego nie chce. Moje uczucia do Zayn'a są naprawdę ogromne. Kochasz Josh'a, a ja Zayn'a. Jakbyś się czuła, gdybym to ja była przeciwna temu związkowi? Nigdy ci nie zabraniałam spotykać się z nim. Traktowałam go jak ojca, a ty w zamian...
- Przepraszam.- przerwała mi.- Może nie byłam wobec ciebie fair, ale nie dziw mi się. To było dla mnie wielkie zaskoczenie.- tłumaczyła się.
- Kiedyś mówiłam do Josh'a tato, ale przestałam gdy pojawił się Zayn. pewnie nawet tego nie zauważyłaś.
- Dlaczego przestałaś?
- Bo czułam się nieswojo.- przyznałam. Przestałyśmy na chwile rozmawiać. Zastanawiałam się nad jedną rzeczą. Sama nie wiedziałam czy mogę o to spytać mamę. Nie chciałam jej zrobić przykrości, ale musiałam znać odpowiedz na swoje pytanie.- Bardziej kochałaś tatę czy Josh'a teraz?- spytałam wpatrując się w blat.
- Twój ojciec, był moją pierwszą miłością.- uśmiechnęła się wspominając dawne czasy. Nigdy nie miałam odwagi by ją o to zapytać.- Nie potrafię tego określić. Twojego ojca kochałam inaczej i Josh'a również kocham inaczej. Gdy byłam z ojcem byłam młodsza, teraz jestem stara, mam dorosłą córkę i pewnie za niedługo zostanę babcią.- zaśmiała się.- nawet jeśli to będzie to dziecko Zayn'a.- poczułam jak rumieńce pojawiają się na mojej twarzy.
- Mamo!- również zaczęłam się śmiać.
- Słucham?
- Nie zawstydzaj mnie!- krzyknęłam nadal się śmiejąc.- Już wystarczy, że Malik dość często mi to robi.

~~~~~~~~~~~~~~~~

Przepraszam, za tak krótki rozdział, ale nie miałam w ogóle pomysłu co pisać. :/ Mam nadzieje, że się nie obrazicie na mnie, za ten beznadziejny rozdział. Kolejne będą lepsze. A tak poza tym to chciałabym was kolejny raz zaprosić na swojego kolejnego bloga. (Prowadzę go z Martą) http://dark-story-with-one-direction.blogspot.com Ja pisze jako Scarlett, a Matra jako Chloe. :)
Kocham was, Nika. xx

32 komentarze:

  1. Pff... Znowu pierwsza xD Like a boss :D ~T

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz tradycyjnie mój komentarz xD
    Ogólnie to super wspaniały itd. Nie musze już pisać, bo wiesz co o tym sądze, prawda? :D Wcale nie taki krótki, ale nie ma co sie rozpisywać :P Opinie na temat całego bloga już wyrażałam, a co do tego rozdziału, to nie mam jak się rozpisać, chociaż jest wystarczająco długi :P Znam to uczucie braku weny :3 I to chyba tyle i tradycyjnie prosze o odpowiedź chociaż nie ma co odpowiadać :D
    Twój tata już wrócił? Bo jestem ciekawa jak na to zareagował - życzenia od jakiejś obcej dziewczyny xD (mnie).
    PS PS Znowu czekałam i sprawdzałam co minute O.o Polecisz psychologa?
    Pozdrawiam i życze weny xD
    Tępota
    Ten komentarz miał być krótki jakby co xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjechał wczoraj, ale jakoś nie było okazji mu tego pokazać. xD haha Pokaże mu to dzisiaj jak wróci z pracy. :P

      Usuń
  3. Fantastyczny co z tegic że krótki. Wcale nie jest beznadziejny. Kocham to opowiadanie ii ciebie zresztą też. Pozdrawiam i weny życZę:-*

    OdpowiedzUsuń
  4. Okey. A wiec:
    -rozdzial krotki, ale to nic. Poprawisz sie w nastepnych. Hahhahahh ;))
    - mimo ze krotki, to cudoownh! :*
    -ciekawe jak Mags bedzie sie czula i wgl przez ten msc. XD
    - zastanawia mnie tez fakt czy ktoras strona nie zdradzi sie, no np: mels zdradzi Zayna albo Zayn- Mels. XD
    -wez kurde co ja pierdole wtf? o_O

    Zycze ci weny i pozdrawiam! ;* <3
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow jak ja dawno tu nie bylam. Umilasz mi czas w chorobie :D. Nic sie nie zmienilo na tym blogu.... chociaz nie, zmienila sie 1 rzecz. Rozdzialy sie zmienily. Kazdy nastepny coraz lepszy ;).
    Chociaz krotki to bardzo fajnie ci wyszedl ten rozdzial. Czekam na nn.
    Jane<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj Nika, Nika. Nie doceniasz się! Ty zawsze piszesz siudfhsdjsvcnsidufrfoweifzoidj rozdziały, i NIGDY nie są nudne! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Daaaalejjj.. meeega jak zawszeee <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe czy wytrzymaja bz siebie miesiac?? Super rozdzial czekam na nn;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny rozdział ♥ Nawet się popłakałam :'c Masz wrażliwą fankę XD
    Nie ważne że rozdział był krótki, strasznie mi sie podobał.
    Czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaczełam dopiero nie dawno go czytać i uważam, że ten blog jest cudowny :) a rozdział świetny tylko boje się, że teraz będą trochę smutne rozdziały. Mam nadzieje,że się mylę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. To co zawsze :3 czyli genialny rozdziaal <3

    OdpowiedzUsuń
  12. geniusz !!!
    Wreszcie pogadała z mamą

    OdpowiedzUsuń
  13. ^^ Teraz tak kolorowo a później drama? Ta dziwlka Lily czy ktoś tam przyjdzie do Meg?! O Kurwa to by była bajera! Rozdział zajebisty ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny :*** czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krótki...
    Ale i tak jest super.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super rozdział! Jak najszybciej dodaj następny! :P Powodzenia! ;)
    Kola ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialne <3
    ~D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Komentarz - Tak żebyś wiedziała że czytam <3 *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś nominowana do nagrody Liebster Award :) Więcej na: http://magiczna--szkola.blogspot.com :DD

    OdpowiedzUsuń
  20. Hahaha końcówka rozwalająca xD ale super :33 czekam na kolejny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow!!! Dalej dalej dalej. . . Powodzonko w pisaniu. Czekam na nexta. ;)

    =^.^= Kicia : *

    OdpowiedzUsuń
  22. Na początku płakałam :') To było słodkie <3 Szkoda że on wyjechał. Mam nadzieję że żadne z nich nic w tym czasie nie wyrobi :/
    Zapraszam! :D http://zycie-potrafi-zmieniac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaki beznadziejny?! ŚWIETNY! :D
    Ann:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowny! Znalazłam bloga dopiero teraz ale jest cudowny. Nie mogę sie doczekać nexta i późniejszych nextów!!!! Jestem ciekawa co będzie w następnym!!!!!! No a końcówka? Normalnie brzuch mnie boli i pozdro z podłogi!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. "Mamo nie zawstydzaj mnie! Wystarczy juz ze Malik czesto to robi.." Kocham<3<3<3<3<3<3<3<3 Zajebiocha sjarbie :)

    OdpowiedzUsuń